© 2019 Instytut Bezpieczeństwa Społecznego 

www.radykalizacja.pl

radykalizacja.pl

21 lutego 2021

Atak na Kapitol, Oath Keepers i akceleracjonistyczna strategia napięcia

Po radykalnym przemówieniu Donalda Trumpa podczas wiecu 6 stycznia 2021 roku w Waszyngtonie grupa jego fanatycznych zwolenników dokonała szturmu na Kapitol. Policja znalazła też dwie bomby, jedną w siedzibie Narodowego Komitetu Demokratów, drugą w Narodowym Komitecie Republikanów. W starciach wewnątrz budynku zginęło czworo uczestników ataku i jeden policjant. Prokuratura twierdzi, że dysponuje dowodami na to, że uczestnicy ataku chcieli m.in. zabić wiceprezydenta Mike'a Pence'a. Symbolem zdarzenia stał się człowiek przebrany za bizona. To akceleracjoniści, radykałowie dążący do przyspieszenia realizacji swoich planów przez wywołanie chaosu. 

 

Impulsem do ataku na budynek, w którym odbywały się obrady na temat zatwierdzenia głosowania elektorskiego, było przemówienie ustępującego prezydenta, które jego radykalni zwolennicy zinterpretowali jako wezwanie do walki. Stwierdził, że to on odniósł zwycięstwo, które „rozzuchwaleni, radykalni Demokraci” zamierzają mu ukraść. Trump stwierdził przy tym, że on i popierający go ludzie „nigdy się nie poddadzą i nigdy nie ustąpią”, a także dodał, że „wie, że wszyscy tutaj wkrótce będą patriotycznie i pokojowo maszerować do budynku Kapitolu, aby ich głosy zostały usłyszane”. Przemówienie Trumpa poprzedziło wystąpienie Rudy'ego Giulianiego, który twierdził, że wykorzystane w wyborach z listopada 2020 roku maszyny do liczenia głosów były „wykrzywione”, a także powiedział do ludzi z tłumu, aby „spróbowali zawalczyć”.

 

Wśród uczestników wiecu i inicjatorów ataku znaleźli się członkowie radykalnej paramilitarnej organizacji Oath Keepers (Strażnicy Przysięgi). Bojówki paramilitarne są naturalnym krajobrazem podwórka politycznego USA od lat 70., kiedy to na skrajnej amerykańskiej prawicy nastąpił zwrot w stronę antypaństwowości wyrażanej w militaryzmie, niechęci do podatków, władz centralnych i resentymencie neokonfederackim. Wedle raportu opublikowanego przez Southern Poverty Law Center, w 2018 roku w USA działało 1 020 ugrupowań paramilitarnych, dwie trzecie z nich stanowiło przystań dla neonazistów, antysemickich i rasistowskich obrońców tożsamości chrześcijańskiej, wyznawców supremacji białego człowieka itd. Wspólne treningi z bronią w gronie ekstremistów to idealne warunki dla dalszej radykalizacji postaw. 

 

Oath Keepers składa się z emerytowanych żołnierzy, policjantów i ratowników medycznych, którzy zobowiązują się do wypełnienia przysięgi i „obrony Konstytucji przed wszystkimi wrogami, zagranicznymi i krajowymi”. Zdaniem SPLC Oath Keepers łączą ideologię białej supremacji z szeregiem zestawów teorii spiskowych i niechęcią wobec podatków i władz centralnych. Zobowiązują swoich członków do nie wykonywania rozkazów, które uznają za sprzeczne z konstytucją i stają w ten sposób naprzeciw planom Nowego Porządku Świata (NWO). 

 

Łatwy dostęp do broni to jeden z kilku czynników wspierających działanie zbrojnej organizacji prawicowych radykałów angażujących się w protesty społeczne, miejscowe konflikty społeczne i wywierające silną presję na samorządy. W konsekwencji jedna z nich przeprowadziła najgłośniejszy atak terrorystyczny w USA od 11 września 2001 roku. „Ten akt terrorystyczny miał bowiem stanowić p r z y ś p i e s z e n i e (ang. accelerate), czyli nagłe zaostrzenie konfliktu społeczno-politycznego w Stanach Zjednoczonych i wybuch wojny domowej w tym kraju” - napisał Kacper Rękawek, badacz terroryzmu na łamach portalu tvn24.pl

 

Świadczy o tym także podłożenie bomb w siedzibach obydwu dużych, skłóconych ze sobą partii politycznych, co mogło wywołać w całym kraju agresję między zwolennikami obydwu ugrupowań w bardzo spolaryzowanym przez ostatnie lata społeczeństwie amerykańskim. 

  POWRÓT

Inne artykuły: