© 2019 Instytut Bezpieczeństwa Społecznego 

www.radykalizacja.pl

radykalizacja.pl

06 grudnia 2020

Dlaczego warto uczyć o Holocauście

Antysemityzm jest stałym elementem składowym ekstremizmu prawicowego, jednak w XXI wieku wykracza poza tradycyjnie rozumiany ruch neofaszystowski. Retoryka o rasowej niższości Żydów ograniczona jest tylko do podziemia neonazistowskiego, ale już retoryka na temat „lobby syjonistycznego” czy „żydowskiej religii Holocaustu” trafia do szerszego grona odbiorców. Jest obecna w ruchach islamskich. Kpina z Holocaustu trafia do subkultury czy tzw. „sztuki”. Przenika do znacznie szerszego grona odbiorców na fali trendów wokół teorii spiskowych.

 

Autorzy publikacji „Antysemityzm nie jest poglądem” zwracają uwagę na wiele niepokojących kodów myślowych w szkolnych podręcznikach. Zauważają, że w podręczniki są tendencyjne światopoglądowo. Poświęcają dużo miejsca Żydom, ale narracja na ich temat jest schematyczna. W podręczniku do klasy 4 szkoły podstawowej pojawia się zdanie „Zaniepokojeni działalnością Jezusa wpływowi Żydzi skłonili rządzącego Palestyną rzymskiego namiestnika Piłata, aby skazał go na śmierć przez ukrzyżowanie”. Na kolejnych etapach kształcenia dziecko styka się z historiami antysemityzmu, gdzie motyw Żydów-Chrystusobójców jest przywoływany, po czym przechodzi do Holocaustu. A to bardzo niebezpieczne zestawienie. W podręczniku do szkół ponadpodstawowych pojawia się z kolei zdanie: „W niektórych miejscowościach Podlasia, np. w Jedwabnem i Radziłowie, w pogromie Żydów wzięli udział Polacy. Inspiratorami zbrodni byli Niemcy, którzy wykorzystali chęć odwetu Polaków za postawę wielu Żydów we wrześniu 1939 r. i manifestowanie wówczas przez nich radości z upadku Rzeczypospolitej”. Takie sformułowanie może zostać zinterpretowane jako uzasadnienie przemocy wobec Żydów, a zamieszczona w podręczniku do gimnazjum wymyślona historia dialogu córki z ojcem gdzie pojawia się zdanie „badania antropometryczne czaszek pozwoliły stwierdzić, że w szpitalu pod wezwaniem Ducha Świętego, obok pacjentów chrześcijańskich, przebywała też grupa kilku Żydów, oraz jeden starzec prawdopodobnie narodowości mongolskiej” może uwiarygadniać pseudonaukowe teorie rasowe. Również sposób prezentowania Hitlera niekiedy „przybliża się do hołdu dla jego skuteczności".

 

Mimo iż nie sposób zarzucić polskiej szkole uczenia antysemityzmu czy uczenia podziwu wobec Hitlera, nie sposób nie odnieść wrażenia, że schematyczne przedstawianie historii przez niektóre podręczniki jest wygodne dla kształtowania światopoglądu ksenofobicznego. W związku z tym nauczyciel powinien czuwać nad wiedzą przekazywaną uczniom.

 

Nieodłącznym elementem jest negacja lub zniekształcenie historii Holocaustu – podważanie liczby ofiar, znajdowanie uzasadnień dla zbrodni. Jest ona narzędziem wybielenia ideologii nazistowskiej oraz historii III Rzeszy i jej kolaborantów, która została tak skompromitowana, że wyznawcy ideologii często boją się wprost określić mianem faszystów albo narodowych socjalistów. Założenie, że Holocaust jest w rzeczywistości kłamstwem wymyślonym przez Żydów, jest dodatkowym paliwem ideologicznym dla obecnego w faszyzmie europejskim antysemityzmu. W Polsce miały miejsce ataki prawicowych ekstremistów wymierzone w badaczy tematyki Zagłady oraz osoby zaangażowany w jej upamiętnianie. Po latach debat na ten temat Facebook postanowił, że zacznie usuwać ze swojej platformy treści negacjonistyczne.

 

Rzetelna edukacja może być bardzo skuteczną szczepionką na radykalizmy, jednak sytuacja nie jest taka prosta, mimo iż Polska jest krajem, w którym świadomość na temat przebiegu okupacji niemieckiej i skali zbrodni jest bardzo wysoka. Dzieje się tak, ponieważ od końca II wojny światowej mija coraz więcej czasu, a kolejne pokolenia mają coraz mniej okazji, żeby usłyszeć historię z pierwszej ręki.

 

O roli, jaką odgrywał pierwiastek negacjonistyczny w światopoglądzie współczesnego neofaszysty wielokrotnie opowiadali ludzie, którzy przeszli przez proces deradykalizacji. „Przez chwilę wydawało mi się, że nie ma mowy, żeby naprawdę wyglądało to tak, jak o tym opowiadają w szkołach. Potem zacząłem wierzyć, że komory gazowe nigdy nie istniały, a Żydzi przekręcali prawdę, aby wykorzystać to do własnych celów” - opowiadał Christian Weißgerber, były neonazista z Turyngii - „W końcu jednak uświadomiłem sobie, że to wszystko nie ma znaczenia, ponieważ więzienie ludzi w obozach koncentracyjnych – miejscach, którego istnienia nie podważają nawet najbardziej skrajni negacjoniści – samo w sobie było wystarczającą zbrodnią. Zrozumienie tego było pierwszym krokiem ku zerwaniu z tamtym życiem”. W Niemczech negowanie Holocaustu traktowano bardzo poważnie. Propaganda pseudohistoryków z krajów anglosaskich (niewielu negacjonistów ma wykształcenie historyczne) była mile widziana przez ludzi chcących wyprzeć się brzemienia odpowiedzialności swoich przodków za zbrodnie III Rzeszy. Heidi Benneckenstein, wychowana przez niemieckiego neonazistę opisywała w wywiadzie: „Tak długo nie wierzyłam w istnienie Holocaustu, że trudno było mi się do tego przekonać. Potrzebowałam wiele czasu, żeby nauczyć się o tym myśleć krytycznie. Miałam jakieś 19 lat. Musiałam zupełnie zrewidować swoje spojrzenie na historię i przyznać przed samą sobą, że tak długo wierzyłam w kłamstwo. To był ostatni element nazistowskiej ideologii, który we mnie tkwił”.

 

Csanad Szegedi był współzałożycielem antysemickiej węgierskiej partii Jobbik odwołującej się w swoich tradycjach do kolaborującego z Niemcami ruchu Strzałokrzyżowców. Jego zerwanie z partią to historia niewiarygodna, ale prawdziwa. Dowiedział się, że jego dziadkowie od strony matki byli Żydami. „Babcia otworzyła się przede mną. Opowiedziała mi, jak została wysłana do Auschwitz i jak zginęli członkowie naszej rodziny. Byłem zszokowany. Przede wszystkim zrozumiałem, że Holocaust naprawdę miał miejsce”. Szegedi piastujący mandat europosła opuścił partię, przeszedł na judaizm i zamieszkał w Izraelu.

 

Proces deradykalizacji jest jednak ciężki i niewielu ekstremistów potrafi samodzielnie przyjąć postawę krytyczną wobec wyznawanego fanatycznie światopoglądu, a ten kształtuje się bardzo często w szkole. Nauka krytycznego myślenia, odróżniania prawdy od fikcji lub kłamstwa może być natomiast najskuteczniejszą szczepionką przeciw radykalizacji. 

 

Jakub Woroncow

  POWRÓT

Inne artykuły: